środa, 20 sierpnia 2014

Bransoletkowo #1

Dziś hurtowo-bransoletkowo...

Coś jakby dwustronna z Toho 11/0 Opaque Jet i neonowych krzywusków. Zawieszka-dzwoneczek.


Multikolorowa z peyotowymi końcówkami z Toho 11/0 w kolorach: Ceylon Smoke, SL Light Sapphire, Transparent Garnet, Ceylon Petunia, Opaque Lustered Pumpkin, Ceylon Rice, Ceylon Celery oraz 15/0 Transparent Frosted Amethyst i SL Crystal.


Kolejna z Toho 8/0 Opaque Jet oraz 11/0 SL Light Sapphire, Inside Color Crystal/Snow, SL Milky Peach i Opaque Lustered Turquoise


Typowo letnia z peyotowymi końcówkami z falbanką. Toho 11/0 Opaque Lustered Turquoise, PFG Starlight, SL Light Topaz i 15/0 SL Light Topaz. Powstała jeszcze taka druga, z metalowymi końcówkami w złotym kolorze, ale niestety nie mam zdjęcia.


Fioletka. Toho 11/0 Inside-Color Rainbow Rosaline-Opaque Purple Lined, Inside Color Crystal/Snow i 15/0 SL Crystal

PS. Coraz bardziej lubię koraliki z serii Inside-Color :P


I na koniec malinowa bangle z peyotową obrączką z krzywusków.


Wkrótce druga część bransoletkowego hurtu :)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wracam :))))))))))

Długo mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że koraliki leżały odłogiem. Wręcz przeciwnie nazbierało się tyle tworków, że ciężko było mi się zmobilizować, że zrobić zdjęcia, a co dopiero je obrobić i opisać. Ale powoli wszystko nadrobię.

Zacznę może od największej objętościowo pracy. Kilka miesięcy temu zdolna biżuteryjnie, acz nieszydełkująca blogerka przysłała mi wielką pakę koralików, rzekomo samych krzywulców, z prośbą o przerobienie ich w sznury tureckie. Uwierzcie, taka paczka koralików to lepsze niż urodziny :)))) Tym bardziej, że okazało się, że duża część koralików to nie krzywuski, a Preciosy w różnych rozmiarach.

Tyle kolorów i rozmiarów dało mi możliwość eksperymentowania z układem sznura. Pierwsza partia bransoletek powstała dość szybko. Niestety nie mam wszystkich na zdjęciu. Jest jedynie fotka robocza...


Potem zaczęły się schody. Jak to zrobić, żeby nie powtórzyć układu koralików, ale żeby kolorystyka była jakaś znośna. Właścicielka koralików uspokajała, że wzory mogą się powtórzyć, ale ja w swojej ambicji się uparłam. I szybko tego pożałowałam, bo im mniej koralików zostawało tym bardziej się męczyłam jak tu je dobrać. Nagle wybawienie, na stronie Świata Koralików pojawił się tutek na kulę szydełkową, autorstwa Biżuteria-blond .
Moje marzenie, żeby nauczyć się dziergać kule zostało spełnione. I miałam rozwiązanie, co zrobić z resztkami koralików. Oczywiście za zgodą ich właścicielki. A jaka była frajda z początkami rysowania wzorów w programie do kulek :)
Potem wpadłam na pomysł, żeby stworzyć mixy koralikowe i zrobić z nich bransoletki bangle, które paradoksalnie spodobały się najbardziej:D

A teraz to, co najfajniejsze, czyli fotki. Robione na szybko przed wysyłką, ale są.

Kule


Bangle

Eksperyment z cieniowaniem w barwach moro

Czerwoności 'odprute z bluzki", w końcu recykling jest na czasie

Niebieskości, głównie od Preciosy

Zieleń, fiolety i szarości

Czerwienie i róże z wielkiej paczki mixu Preciosy

Z genialnymi farfallami(przezroczyste z różowym środkiem) plus świetne zapięcie-dzbanek od Korallo

Cieniowana 'krewetka', moja ulubiona


Wkrótce będzie o innych tworkach
Pozdrawiam:)