piątek, 27 września 2013

Dzierga się

Cicho tutaj, ale to nie znaczy, że się koralikowo obijam. Wykorzystuję ostatnie dni wolności od uczelni i dziergam, dziergam...
Na początek zapowiadany naszyjnik, niecałe 60cm sznura.

TOHO 11/0 PFG Starlight i Aluminium

Ćwiczeniowo, ściegiem brick stitch powstały kolczyki typowo amerykańskie:)

TOHO 11/0 Opaque Lustered White, Silver-Lined Siam Ruby i Opaque Navy Blue

Zainspirowana bransoletką postanowiłam wykorzystać dawno zapomniane koraliki modułowe. Oto efekty...

Czerwony koralik to fimo, a fioletowo-złoty to szklany kryształek.

Z potrzeby urodzinowej, dla koleżanki, oplotłam Rivoli, oczywiście w jej ulubionym fiolecie :)

TOHO 15/0 Transparent Sugar Plum, 11/0 Silver-Lined Amethyst, Rivoli 8,3mm Amethyst F

Ale sztyfty to wydało mi się za mało i zaczęłam kombinować :P Wykorzystując podpowiedzi Neli z jej szkółki na forum Craftladies stworzyłam prosty beaded bead. Jednak wena chciała działać dalej i mówiła, że to ciągle za mało. Korzystając z dostępnych materiałów i internetowego tutka zrobiłam fioletowy chwost. W połączeniu z wyplecionym koralikiem dało to naszyjnik.
Może przekombinowałam, ale mnie, i co najważniejsze jubilatce, się podoba.

TOHO 11/0 Silver-Lined Amethyst, Opaque-Rainbow Oxblood, szklane perełki i szare crackle

I na koniec prosty ukośnik z krótkich rurek zakupionych kiedyś w poznańskim Royal Stone.


Bransoletek będzie wkrótce więcej:)

Dziękuję pięknie za komentarze :)



niedziela, 15 września 2013

Z dynią

Trochę się blogowo obijałam, ale praca, a potem choróbsko się przypałętało:/ Ale dzierga się cały czas;)
Zapowiadany naszyjnik prawie gotowy, czeka tylko na odpowiednie końcówki. Za tydzień powinny już być fotki:)

A co do dyni....Tutaj jest parę zbiegów okoliczności. Oprócz koralikowania od lat siedzę trochę we florystyce. A że robiłam niedawno kurs florystyczny na uczelni, od słowa do słowa dowiedziałam się o stoisku florystycznym przygotowywanym w Międzychodzie podczas Dni Korbola (dla niewtajemniczonych korbol to gwarowo dynia :P). Chcąc się trochę dopasować do tematu postanowiłam stworzyć dyniowe kolczyki. Super się złożyło, bo wcześniej totalnie bez planu zamówiłam w Kadoro pomarańczowe Toho:) Znalazłam wzór, po czym okazało się, że najpierw trzeba się nauczyć ściegu brick stitch. Załapałam podstawy dość szybko i naprawdę bardzo przyjemnie się pracuje tym ściegiem. Pomarańczowe koraliki były, ale nie miałam zielonych na szypułkę. Najpierw myślałam, że wykorzystam ciemno-turkusowe, ale nagle oświecenie. Dawno temu, przy pierwszym zamówieniu w beading.pl, jako gratis dostałam próbkę Toho Treasure. Zielonych. Idealnie się nadały:)

Wiem, że kolczyki nie są idealne:) Toho Treasure są ciut mniejsze od Toho Round i niestety, tak myślę, to sprawiło, że dynie się 'zwijaja'. W paru miejscach widać żyłkę.

Właśnie, do doświadczonych koralikujących, czego używacie do robótek płaskich z peyote stitch, albo brick stitch? Zauważyłam, że żyłka średnio się nadaje. Jakieś nici? Doradźcie, proszę:)

Wracając, kolczyki są dla mnie i mnie się podobają. Na Dni Korbola pasowały i zwracały uwagę:) Polecam dżem i racuszki z dyni. Pychota :D


Toho Round 11/0 Opaque Lustered Pumpkin i Toho Treasure (niestety nie znam nazwy kolor)

I dziękuję wszystkim komentującym za miłe słowa :)




poniedziałek, 2 września 2013

Pierwsza gąsienica

Moja gąsieniczka powstała oczywiście dzięki blogowi niezastąpionej Weraph. Zakupiłam magatamy u poznańskich Koralianek i mogłam działać. Przyznam, że nie wierzyłam, że samo zastosowanie szerszych koralików na brzegu spowoduje, że bransoletka ze zwykłego sznura koralikowego, stanie się płaska. Po kilkunastu pierwszych rzędach okazało się, że to jednak działa i naprawdę ciekawie wygląda.
Zdecydowałam, że pierwsza gąsienica będzie elegancka, więc użyłam TOHO Magatama 3mm w kolorze Opaque Jet oraz Round 11/0 Opaque Jet, Lustered Dark Beige i Silver-Lined Topaz. Po dodaniu końcówek i zapięcia w kolorze złota wyszła naprawdę piękna bransoletka.


Bransoletka niedawno znalazła swoją właścicielkę, a po kilku dniach zostałam poproszona o dorobienie kolczyków-wachlarzy do kompletu. W weekend nie było weny, ale dzisiejsza przygnębiająca pogoda idealnie nadała sie do koralikowania. I tak powstały świeżutkie wachlarze. Wykorzystałam identyczne kolory TOHO jak w bransoletce, tylko w odpowiednich rozmiarach.
Mam nadzieję, że spodobają się klientce :)


A tu zdjęcie całego kompletu.

Z opóźnieniem :P

Dziś są ambicje na dwa posty, ale po kolei.
Najpierw to co miałam pokazać w sobotę, ale zabrakło czasu, a wczoraj motywacji :P

Najpierw, już chyba mój znak firmowy, bransoletka z TOHO 11/0 PFG Starlight i Aluminium. Wspominałam już, że szykuje się komplet w tych kolorach, a to jego pierwsza część.


Też robótka sprzed kilku dni, trójkątne sztyfty z TOHO 11/0 Opaque Navy Blue.



Ach, i moje cudeńko :) Była w planach od dawna, koraliki czekały na wenę. Niby krzywuski, ale ten głęboki granat mnie zachwycił. Zdjęcia tego nie oddają niestety, ale koraliki wyglądają jak zrobione z kamieni noc kairu. Od samego początku wiedziałam, że musi powstać spiralka, więc wykorzystałam dwa rozmiary granatowych koralików plus TOHO 15/0 Silver-Lined Crystal. Jak tylko sznur zaczął nabierać kształtu zdecydowałam, że bransoletki nie oddam. Wpadła mi w oko:)


To zaległości częściowo odrobione :)